Huawei P9 Lite recenzja - Dobry telefon w swoim czasie, ale zdeklasowany

Huawei P9 Lite recenzja - Dobry telefon w swoim czasie, ale zdeklasowany

W latach 2016-17, Huawei P9 Lite był dobrą alternatywą dla imponującej Motoroli Moto G4, ale od czasu recenzji Nathana (poniżej), wiele się zmieniło. Pojawiło się wiele nowych telefonów, a sektor budżetowy naprawdę się rozwinął. Nie musisz już iść na kompromis na telefonie o wartości poniżej 1000 zł.

Tutaj Motorola Moto G6 Play jest lepszą alternatywą za mniej niż 750 zł. Poniżej 1000 zl, wybralibyśmy jego rodzeństwo, Moto G6. Te dwa telefony mają nie tylko lepszy wyświetlacz, ale również spektakularne aparaty fotograficzne za cenę.

Huawei P9 LIte Przegląd

Smartfony Huawei zyskują w ostatnim czasie na jakości i popularności, ale do tej pory pozostawiły niski poziom na cześć swojej partnerskiej marki Honor. Zmieniło się to w przypadku Huawei P9 Lite, taniego smartfonu, który miał wcielić się w Moto G4 w swojej własnej grze.

P9 Lite to trzeci smartfon marki P9, który niedawno przejrzeliśmy i najtańszy z całej partii. Nie, żebyś to wiedział na pierwszy rzut oka. Wizualnie i fizycznie P9 Lite jest niezwykle podobny do rodzeństwa P9, a mimo to kosztuje tylko 190 funtów - to około połowy ceny P9 full-whack.

Dzieli się pięknymi, fazowanymi krawędziami i czystymi liniami swoich droższych braci i jest tak samo smukły i gładki. Błyszczące aluminiowe wykończenie zostało zrzucone na rzecz całkowicie czarnej, teksturowanej plastikowej karoserii, ale to dobrze - okazało się, że tył P9 zbyt łatwo uchwycił rysy i otarcia.

W sumie, za poniżej 200 funtów, Huawei P9 Lite jest niezwykle atrakcyjny. Jeśli wygląd jest dla Ciebie ważniejszy niż wszechstronne przedstawienie, to jest to więcej niż warte ceny wstępu.

Chcesz skutecznie ochronić swój telefon przed uszkodzeniami i zarysowaniami wynikającymi z upadków i codziennego użytkowania ? Zainwestuj w etui na Huawei P9 lite >>

Huawei P9 Lite recenzja: Wyświetlacz

Ale co z resztą telefonu? Zacznijmy od wyświetlacza, który, o dziwo biorąc pod uwagę monikera telefonu "Lite", jest prawie identyczny ze standardowym P9. Mierzy on 5,2 w narożniku do narożnika i ma taką samą rozdzielczość 1 920 x 1 080 - nie zdziwiłoby mnie wcale, gdyby odkryć, że jest to ten sam panel pod spodem.

Z technicznego punktu widzenia, jest to również najwyższej jakości wyświetlacz. Posiada współczynnik kontrastu 1,532:1, który jest doskonały, a to pomaga w tworzeniu obrazów z dużą siłą uderzenia. Pokrycie gamą kolorów sRGB na poziomie 98% jest świetne, gdy widzimy, że P9 Lite ma przewagę nad Moto G4 - naszym aktualnym mistrzem w dziedzinie smartfonów, który osiąga niższy poziom pokrycia 90% sRGB.

Huawei P9 Lite recenzja: Wydajność i żywotność baterii

Wewnątrz Huawei P9 Lite wygląda na to, że ma wydajność przybitą na papierze. Posiada ośmiordzeniowy układ Kirin 960 taktowany zegarem 2GHz i jest połączony z 3GB pamięci RAM. Ogólnie rzecz biorąc, jest to całkiem niezły smartfon, a dzięki 16 GB wbudowanej pamięci masowej (z możliwością rozszerzenia do 128 GB), będzie tam też wystarczająco dużo miejsca na te ważne pliki i aplikacje.

Nie miałem żadnych skrupułów zanurzając się w wielu aplikacjach, a przeglądanie sieci w Chrome było płynne i ogólnie wolne od usterek. Nie czuje się tak zgrabnie jak jego większe rodzeństwo z szybszymi żetonami Kirin 955, ale znów Lite jest znacznie poniżej połowy ceny P9.

Huawei P9 Lite recenzja: Werdykt

Wszystko zaczęło się tak dobrze. Huawei P9 Lite's look and feel, performance and display's all promised great things when I started to write this review, especially given the phone's sub-£200 price tag. Pomyślałem nawet, że to może być wyzwanie dla Moto G4 o honor najlepszego budżetowego smartphone'a.

Ale choć jest to bardzo ładny, tani telefon, kilka krytycznych rzeczy go powstrzymuje, a mianowicie żywotność baterii i wyraźnie mierny aparat.

W rezultacie, przynajmniej dla kupujących w budżecie, Moto G4 powinien być nadal pierwszym portem, do którego można zadzwonić. Ma lepszy aparat, dłuższą żywotność baterii i jest też tańszy. Król jeszcze nie umarł.

 

Arkadiusz Bednarek

Redakcja portalmarketera.pl

kontakt@portalmarketera.pl